Żywe jest Słowo Boże i skuteczne,
zdolne osądzić pragnienia i myśli serca
.
                                                          Hbr 4.12
 
 
 
 
 
 
 
Ewangelia według św. Mateusza  5,17-37

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim. Bo powiadam wam: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Słyszeliście, że powiedziano przodkom: „Nie zabijaj”; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu «Raka», podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł «Bezbożniku», podlega karze piekła ognistego. Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar twój przed ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim. Potem przyjdź i dar swój ofiaruj. Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz. Słyszeliście, że powiedziano: «Nie cudzołóż*. A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już w swoim sercu dopuścił się z nią cudzołóstwa. Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła. I jeśli prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało iść do piekła. Powiedziano też: «Jeśli kto chce oddalić swoją żonę, niech jej da list rozwodowy». A Ja wam powiadam: Każdy, kto oddala swoją żonę, poza wypadkiem nierządu, naraża ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę, dopuszcza się cudzołóstwa. Słyszeliście również, że powiedziano przodkom: «Nie będziesz fałszywie przysięgał*, «lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi*. A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie, ani na niebo, bo jest tronem Bożym; ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nie możesz nawet jednego włosa uczynić białym albo czarnym. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi».
Komentarz:

Położył przed tobą ogień i wodę, co zechcesz, po to wyciągniesz rękę.

Pan Bóg jest niesamowity. Wierny do końca. Raz dał nam wolność i nigdy jej nie odbiera. … co zechcesz, po to wyciągniesz rękę. Decyzja zawsze i wszędzie należy do ciebie. Również dzisiaj, gdy Jezus przychodzi do nas ze swoją Ewangelią, mówi nam: kładę przed tobą życie i śmierć, masz wybór. Wybieraj. I w tym momencie chciałoby się powiedzieć: jakiś Ty mądry. Przychodzisz, mówisz o rzeczach niemożliwych, nierealnych do spełnienia i jeszcze twierdzisz, że jeśli ich nie zachowamy trafimy do piekła. Czyż to nie jest okrutne? Już Dekalog, prawo dane przez Mojżesza jest trudne do zachowania, ale przykazania z Kazania na Górze to koszmar, to Mojżesz do sześcianu, to z góry przegrana. Kto się gniewa - zabił, kto nie tak spojrzał - cudzołożył. Kto z nas przy najlepszych chęciach jest w stanie zachować te przykazania. Nawet gdyby się totalnie okaleczył, to jak wyciąć sobie wyobraźnię, który podsyła obrazy i myśli? Więc o jakim wyborze my tu mówimy? Jesteśmy przecież z góry skazani na przegraną. Poprzeczka jest postawiona za wysoko. I w tym momencie przychodzi nam z pomocą św. Paweł: Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia .O czym św. Paweł mówi? Tymczasem ja dla Prawa umarłem przez Prawo, aby żyć dla Boga: razem z Chrystusem zostałem przybity do krzyża. Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus. Choć nadal prowadzę życie w ciele, jednak obecne życie moje jest życiem wiary w Syna Bożego, który umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie. Czy rozumiesz co mówi do ciebie św. Paweł? Podchodząc do dzisiejszej Ewangelii jak do Prawa, które trzeba wykonać nie mamy szans. Oni ty, ani ja, ani żaden inny człowiek. Nie ma takiego człowieka, który sam z siebie, byłby wstanie żyć tą Ewangelią. Jezus wie, że jedynie On jest wstanie wypełnić to Prawo. Tylko On. Gdy dziś masz dokonać wyboru, wybierając ogień lub wodę, życie lub śmierć, to tak naprawdę chodzi o wybranie lub odrzucenie Jezusa. Nie można być trochę chrześcijaninem. Nie można wybierać część Ewangelii, a część nie, przyjmować to co mi odpowiada, a co mi nie odpowiada to pomijać, przemilczać, udawać, że tego nie ma. Ewangelia jest jedna. Nasz wybór musi być radykalny: jeśli tak, to na wszystko, na całego Jezusa. Jeśli odrzucamy choć jedno przykazanie, choć jedną naukę, odrzucamy całego Jezusa i całą Ewangelię. Nie da się inaczej. Jezus wie, że wybór jest trudny. Św. Paweł jasno nam mówi, że wybierając Jezusa wybieramy również przybicie do krzyża. To prawda. Ale wybierając Jezusa wybieramy również to, czego „ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują”. Wybierając Jezusa wybieramy Boga, który z miłości do nas umarł, dla nas zmartwychwstał, by nam otworzyć niebo. Jeśli dziś wybierzesz Jezusa, jeśli staniesz przed Nim w prawdzie i w prawdzie o sobie powiesz Mu: boję się, ale chcę, chcę Ci ufać, chcę wierzyć, chcę, byś Ty był Panem mojego życia, to się okaże, że jak św. Paweł będziesz mógł powiedzieć: Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia . Prośmy dziś Ducha Świętego, Tego, który przenika nawet głębokości samego Boga, by w nas zamieszkał. On tylko na to czeka. Cała Trójca Święta czeka, by zamieszkać w tobie i we mnie. Od nas zależy co wybierzemy, życie czy śmierć. Tylko nie próbujmy oszukiwać Boga, twierdząc, że tak chcemy, by w nas zamieszkał, a jednocześnie w czynach wybierając to, co złe jest w Jego oczach. On się nie da oszukać. Nasz problem polega na tym, że my sami lubimy siebie oszukiwać i puste deklaracje bierzemy za prawdę obiektywną. A potem się dziwimy, że jednak, nie wszystko mogę, bo Pan mnie nie umacnia. Tak, to prawda, Pan nie umacnia tego, który kłamie, oszukuje i nie idzie na całego za Nim. Powtarzam jeszcze raz, Boga nie da się oszukać. A oszukując samych siebie robimy sobie krzywdę. Obyś był zimny albo gorący! A tak, skoro jesteś letni i ani gorący, ani zimny, chcę cię wyrzucić z mych ust. Bóg jest wierny Swemu Słowu. Dziś możesz wybierać. Dziś i każdego dnia na nowo masz wybór. Wybieraj życie, abyś żył