Żywe jest Słowo Boże i skuteczne,
zdolne osądzić pragnienia i myśli serca
.
                                                          Hbr 4.12
 
 
 
 
 
 
Męka naszego Pana Jezusa Chrystusa według świętego Mateusza 26,14-27,66

/fragment dzisiejszej Ewangelii/

Śmierć Jezusa

E. Od godziny szóstej mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. Około godziny dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem:
+ Elí, Elí, Lemá sabachtáni?

E. To znaczy: Boże mój, loże mój, czemuś Mnie opuścił? Słysząc to, niektórzy ze stojących tam mówili:

T. On Eliasza woła.

E. Zaraz też jeden z nich pobiegł i wziąwszy gąbkę, napełnił ją octem, ułożył na trzcinę i dawał Mu pić. Lecz inni mówili:

T. Poczekaj zobaczymy, czy przyjdzie Eliasz, aby Go wybawić.

E. A Jezus raz jeszcze zawołał donośnym głosem i wyzionął ducha.
Komentarz:

„Zaufał Panu, niech go Pan wyzwoli,niech go ocali, jeśli go miłuje”.

Słuchamy dzisiejszej Ewangelii i bardzo współczujemy Chrystusowi, oglądamy film „Pasja” i nie możemy patrzeć na scenę ubiczowania, czy ukrzyżowania. Te obrazy nas przerażają. My nie jesteśmy tacy okrutni. My nawet patrzeć nie możemy, a co mówić, żebyśmy w ten sposób postępowali? My raczej stajemy z gałązkami zielonymi i krzyczymy: Hosanna! Błogosławiony, który idzie w imię Pańskie!Tylko czy zdajemy sobie sprawę, że ci sami ludzie, którzy krzyczeli Hosanna, za kilka dni będą krzyczeli: ukrzyżuj?Kiedy dziś słuchasz Ewangelii, opisu męki i śmierci Jezusa popatrz na to inaczej. Ta Ewangelia cię nie osądza, nie jest wyrzutem sumienia, Jezus nie mówi ci w tej Ewangelii: zobacz co ze Mną zrobiłeś, jaki jesteś okrutny! Ta Ewangelia pokazuje ci całkiem inną prawdę. Po pierwsze i najważniejsze dzisiejsza Ewangelia mówi ci jasno, głośno i wyraźnie: Zobacz jak Ja, twój Bóg cię kocham. Zdradzony, wyśmiany, pogardzany, opluty, wyszydzany, biczowany, krzyżowany oddaję życie zaciebie, bo z Mojej śmierci ty dostaniesz życie.Po drugie ta Ewangelia bardzo jasno pokazuje ci czym jest grzech. Trudno jest patrzeć na Jezusa.  Prawdziwie, On nie jest podobny do człowieka. Zakrywa się przed Nim twarz. Dziś nie zakrywaj oczu. Popatrz. To czyni grzech z człowieka. Nie patrz dziś na innych. Zostań dziś sam na sam z Chrystusem. Z Chrystusem ubiczowanym, ukrzyżowanym, cierniem ukoronowanym, z Chrystusem, który oddaje Swoje życie za ciebie. Dzisiejsza Ewangelia jest długa. Każdy z nas mógłby się odnaleźć w różnych osobach, czasem jako Judasz, czasem jako Piotr, czasem stoimy w tłumie i krzyczymy bezmyślnie ukrzyżuj, czasem podjudzamy, by inni krzyczeli ukrzyżuj. Czasem jak Cyrenejczyk, przymuszeni pomagamy, a innym razem rodzi się w nas odwaga, by stanąć wbrew wszystkim i jak Weronika otrzeć twarz Jezusa w Jego braciach. Zdarzają się nam momenty spotkania z Matką, ale również są sytuacje, kiedy osobiście krzyżujemy Jezusa w naszym życiu, wybierając grzech. Ta Ewangelia dzieje się w naszym życiu każdego dnia. Dziś również. Ale dziś masz kolejną szansę, by wejść w głębię tej rzeczywistości. Dziś jest czas, by spotkać w swoim życiu Jezusa, który przyjmuje mękę i śmierć za ciebie, bo ciebie kocha. To co wydarzyło się 2000 lat temu nie jest zamierzchłą historią. Dziś, jeśli otworzysz swe serce, swe ucho, swe oczy, spotkasz w swoim życiu Jezusa, Jezusa, który idzie przez twoje życie niosąc krzyż, ale chwalebny krzyż, który wiedzie do zmartwychwstania. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że Bóg opuścił Jezusa. Na co dzień wydaje się nam, że Bóg, opuścił również nas, szczególnie w chwilach trudnych, gdy przychodzi śmierć, cierpienie, choroba, zdrada. Gdy z każdej strony spadają na nas kłopoty wydaje się, że Bóg jest daleki. Słowa Psalmu zacytowane na początku komentarza wydają się szyderstwem. Ci, którzy w swoim życiu spotkali Jezusa, którzy poszli za Nim, którzy wzięli swój krzyż, którzy zostali Jego uczniami doskonale zrozumieli i mocno w swym życiu doświadczyli, że ten, który zaufał Panu, nie musi się bać niczego, bo Pan go wyzwoli, Pan go ocali, ocali go ze szponów śmierci wiecznej, wyzwoli go z niewoli grzechów, wyprowadzi go ze śmierci do życia, tak jak Jezusa. To może stać się dziś naszym udziałem. Chodzi tylko o to, byśmy zrozumieli kto i co jest najważniejsze w naszym życiu. Chodzi o to, byśmy sobie w końcu uświadomili, tak dogłębnie, jak bardzo jesteśmy kochani. Jezus daje nam życie, daje nam zbawienie za darmo. Ale klęka przed naszą wolnością i nie zmusi nas, byśmy przyjęli Jego miłość. To musi być nasza wolna decyzja. Popatrzmy dziś na Jezusa, popatrzmy co grzech robi z naszym życiem, jak nas rani, jak nas poniża, jak nas prowadzi prosto w otchłań śmierci. A Jezus, z miłości do człowieka, do ciebie i do mnie wziął to na siebie, przecierpiał to za nas i dla nas, byśmy mieli życie.  Zaczyna się Wielki Tydzień. Kolejny w naszym życiu. Nadchodzi Triduum Paschalne. Czas szczególny. Prośmy Ducha Świętego, byśmy weszli cali w przeżywanie męki, śmierci i zmartwychwstania Pana naszego Jezusa Chrystusa. Od tego zależy nasze życie, nasze życie wieczne, życie wieczne, które zaczyna się już tu na ziemi, które zaczyna się już dziś. I jeszcze słowo. Niech przygotowanie do świąt, sprzątanie, gotowanie, pieczenie, nie przysłoni tego co najważniejsze. Znajdź czas dla Boga. Święta Wielkanocne to nie tylko Niedziela Zmartwychwstania, to jest sedno, ale Jezus , żeby zmartwychwstać musi umrzeć. Wielki Czwartek, Piątek i Sobota, to najważniejsze obok Niedzieli dni roku, dni, w których powinniśmy być szczególnie blisko umierającego za nas Jezusa.
Zaufaj Panu!